• Wpisów: 1471
  • Średnio co: 13 godzin
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 14:53
  • Licznik odwiedzin: 17 840 / 808 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
zlotastrzala
 
Stary kocur wyliniały
przy kominku się wygrzewa
duma o sobie jaki to wspaniały!
i pręży się z tą dumą...obok drzewa

Wąs już nie ten! a i futro
ciut wytarte...potargane
myszy? a odłożę to na jutro!
i ziewa! kocisko niewyspane

Pazur stępił już przed laty
ale ciągle mu się zdaje
że ma długi , ostry...zatem?
adoruje sam siebie? i na wzajem?

Jeszcze mruczy o kociakach!
jeszcze swe fantazje snuje
trafi mu się czasem jakaś
kotka! leczo on śpi! nie poluje!

O kocicy kocur stary
bywa że bredzić zaczyna
kocica to stara matrona!
kotką! to bywa dziewczyna!

To kocisko wstrętne takie!
kocicy mu się dzisiaj zachciewa!
nie kici!....i nie koteczki byle jakiej!
lecz kocicy!obok niego! koło drzewa!

Niech się cieszy to kocisko!
ze tuż obok niego kotka
na tę chwile to już wszystko! :D
niech ja to kocisko spotkam.....
 

zlotastrzala
 
Po cichutku , by nie znudzić domowników
przyszło do mnie rankiem rozmarzenie
nie chowało się...i nie robiło uników
znowu przyszło....wywołując moje westchnienie

Rozsiadło się między moimi oczami
rozpanoszyło i zawłaszczyło wszystkie moje uśmiechy
spłynęło niezwykłym ciepłem między piersiami
i swobodnie zaczęło sobie grzeszyć !

Obżarstwem się zajęło jako pierwsze
bo łakoma ostatnio bywam niesłychanie
jem i jem ....a ciągle mi za mało
i ciągle mam na ciebie apetyt kochanie

Chciwość potem...jakoś tak...sama się włączyła
no bo...no bo schować Cię chcę! tylko dla siebie
nie dałabym nikomu innemu nawet kawałka!
bo chcę dla siebie mieć całego ciebie

Zazdrość w moim rozmarzeniu również zagościła
tak! zazdrosna jestem o każde spojrzenie
bo nawet gdy słońce na ciebie patrzy!
to ja bym chciała by to było tylko! moje spojrzenie!

Rozmarzyłam się tym rozmarzeniem
lecz i gniew w gości do niego zapukał
gniewem pałam! jak Cię nie ma, na każde inne stworzenie
a do marzeń moich już inny gość głośno stuka

Pyszna pycha nie czekając drzwi sobie otwarła
bo też i pysznię się! stojąc obok zawsze obok
a co! niech mi tej pychy zazdroszczą!
i będę się pyszniła! zawsze kiedy będę z tobą!

Nieczystość gwałtowna falą rozmarzenie mi zalała!
no... niezbyt czyste! bywają myśli moje!
i przez to że takie nieczyste są! piękne!
więc? dla tych! nieczystych myśli otworzę swe podwoje

A na koniec kiedy już bardzo rozmarzona
uroczo popijam przy tobie kawę
lenistwo też obok mnie sobie usiadło
i zobacz kochanie!...jaką mam z tymi grzechami zabawę .........
 

zlotastrzala
 
Każdy z nas w swoim życiu coś tam przeszedł....wielu zostało w realnym świecie mocno zranionych i zdeptanych .... oszukani , oskarżani niesłusznie zamykamy się na realny świat , uciekamy od tych kopniaków losu .... mija czas , rany się zabliźniają i zaczynamy tęsknić , za drugim człowiekiem , za bliskością , za potrzeba zrozumienia... ale się boimy! boimy się ze znowu zostaniemy zranieni , że będzie znowu bolało .... uciekamy w desperacji w wirtualny świat w nadziei że tu każdy obcy , każdy nierzeczywisty że tu bezpiecznie .... nawiązujemy różne znajomości głodni pokrewnej duszy , kogoś kto wysłucha pocieszy ...kto będzie nam przyjacielem , łapiemy się jak przysłowiowy tonący i choć z początku z dystansem i ostrożnie powoli zaczynamy się otwierać na innych licząc na to ze właśnie tu! znajdziemy przyjaciela , ze to tutaj drugi człowiek będzie nam bliski ! czasem tak jest! są takie perełki które przetrwają wszystko i warte są każdej myśli i każdego słowa jaki do nich kierujemy .... ufamy! ale i tu świat choć z pozoru nierealny jest prawdziwy! .... to tu tak jak i w życiu nie brak szumowin które udając przyjaźń i zrozumienie szykanują , oskarżają , mącą i mówią rzeczy nieprawdziwe , tacy którzy bezmyślnie szkalują obrzucają błotem .... ranią dlaczego? pytam dlaczego? czy już tak bardzo zanika w nas człowieczeństwo ? czy nie potrafimy być tacy normalni? dlaczego prośba o tajemnicę jest lekceważona mimo zapewnień i obietnic? , dlaczego potrafimy zionąć jadem i nienawiścią? kto z nas jest w stanie sam sobie się wyspowiadać z tego co mu w duszy gra? dlaczego nie umiemy spojrzeć prawdzie w oczy i powiedzieć sobie że nie jesteśmy w porządku w stosunku do innych? nie stać nas na to? czy jesteśmy aż tak słabi że tylko plugawy atak jest wyznacznikiem naszych wartości? głodni poklasku i blichtru idziemy prościutko w życiowe szambo nie patrząc na to jaki smród za nami się ciągnie.... czy czas kiedy z przyjemnością czekaliśmy na drugiego człowieka... na jego wizytę ... na rozmowę ... już się skończył? nic już po za brudami nie zostało? nic? .... zróbmy własny rachunek sumienia , spójrzmy otwarcie sobie w oczy i powiedzmy tak! popełniłem-łam błąd! czy pojęcie honoru już do tego stopnia wyblakło że jest pustym frazesem? .... wiele tu różnych różności ... cała kakofonia charakterów i zachowań a cóż w tym wszystkim Strzała ma do powiedzenia? jak każdy popełnia błędy i powie tylko jedno.... woli jedna Blous niż milion indywiduum o nazwie Anina .... czy nie boję się ataku? nie! ... Ci którzy w to wierzą , którzy dają wiarę haniebnym potwarzom są NEMO~!
  • awatar W Chabrowym Kolorze: Również wolę jedną Blous niż czasem miłe kobiety jak Anina...
  • awatar Sill Valt: Dla niektórych jest to paliwo, sposób bycia, bo skoro inni czasami spotykają się na piwie ze znajomymi i śmieją się z dawnych lat, albo grają w piłkę to ta ciemniejsza strona nie może inaczej jak tylko wbijać szpilę w innych, to jakby dawało nad nimi władzę, bo potrafię ich wkurzyć, by zareagowali, by się zdenerwowali, steruję ich emocjami, może jest to podświadome, a czasami celowe. Jak się nie zna i nie chce poznać czegoś nowego innego, to rosną takie zarośla o tych ciernistych łodygach, najlepiej od takich ludzi z dala...
  • awatar Golden Arrow: @W Chabrowym Kolorze: ostra w słowie i prze to prawdziwa! nie lubię specjalnie piwa! ale z nią bym poszła
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

blogusuniety5
 
zlotastrzala
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Blo'us:

Wpis tylko dla Golden Arrow

 

zlotastrzala
 
Noc była a sen nie nadchodził
na parapecie wsparta za oknem świata wypatruję
od oddechu mgiełka na szybie osiadła
ja na tej mgiełce coś tam sobie rysuję

Bajkowo jakby i bardzo uroczyście
wolniutko śniegu płatki wirowały
zadumana brodę na dłoni podparłam
a do głowy myśli...te! myśli kołatały

Natrętnie! nachalnie i z wielkim uporem
a księżyc zdrajca prowokował zza chmury
arogancko nos zadarłam!z prychnięciem!
a wzrok mi leciał do góry....i do góry...

Rankiem słychać było skrzenie śniegu
a ja czekałam na twoje..."dzień dobry kochanie"
przyszedłeś do mnie ... jak zawsze ! z uśmiechem
i już! spod powiek od razu uleciało spanie

Chwila rozmowy...jakieś słodkości
i baju baj serdeczne paplanie
cieszyliśmy się! ze swojej bliskości
bo wiesz? ... lubię gdy jesteś blisko kochanie

Humor mam dobry! a jeszcze lepszy będzie!
śmiejesz się! cóż chodzi ci po głowie?
oj tam! nic takiego! kąpiel sobie szykuję!
a potem.... a nie powiem ja tego tobie!

W puchatym szlafroku znów obok ciebie siadam
rozgrzana pachnącą kąpielą
śmiejemy się ...ja gadam i gadam
i tylko poły tego szlafroka nas dzielą

Miłe chwile zakłóca pragnienie spaceru
śnieg wabi bielą nieskażoną
buciki pochylona już prędko zakładam
i już wychodzę w tę biel wymarzoną

Policzki od razu wiatr chłodno popieścił
krok za krokiem wolno się przechadzam
w dłoni trzymam telefon...ja bez niego nie wychodzę!
i powoli coraz bardziej dusza mi się wypogadza

Dźwięk jeden ...a potem drugi
uśmiecham się i coraz wolniej spaceruję
tak krótko mnie nie ma...ty już tęsknisz
a ja? rozmarzona patrzę jak śnieg wokół mnie wiruje

"Płoń dla mnie na tym śniegu"...drgnęło gwałtownie ucho zaskoczone
krew trysnęła na blade policzki moje
zaświeciły blaskiem oczy...z lekka zamglone
i płatki śniegu chłodnym otoczyły mnie konwojem

Jakby szpaler z gwiazdek mnie otulił
wiele bym dała by szybko wrócić do Ciebie
mówisz mi nie!...płoń na tym śniegu!!!
spacer czy powrót?...sama już nie wiem!

Piszę Ci że tęsknie do twoich dłoni
a ty mi "chcę byś w pełni czuła"....
już pąs różowy dosięgnął moich skroni
i nade mną zawisła zmysłowa kopuła...

Idę wolno...wolniej...chodniki nawet dobrze odśnieżone
a potykam się jakby zaspami były
piszesz "pragnę cię, chcę posiąść cię całą"
a mnie...a mnie znów kroki się pomyliły

“Jak ja twój a ty moja, a potem jednym się staniemy”


szept twój pali już ogniem szalonym
"będziesz wszystkim"....przed oczami nie widzę już białej ziemi
i tylko ciebie widzę wzrokiem zamglonym

Nie biegłam...a oddech mam przyspieszony

“nie ma ciebie, nie ma mnie!będzie jedno szczęście”


potknęłam się!upadłam w ten puch biały rozrzucony
i śniegu puszystego miałam pełne garście

Wiem przecież że śnieg nie grzeje! lecz chłodzi!
to czemu parzą mnie kurczowo zaciśnięte dłonie?
po chodnikach odśnieżonych nie umiem chodzić!
koniec! wracam do ciebie!....bo ogień płonie...

W progu z pośpiechem mój płaszczyk biały
ściągałeś...w kąt rzucone ośnieżone buciki
śmieję się! radośnie! gdy czapkę mi zdejmujesz
i złościsz się gdy zaczepiła o kolczyki!!!

Pocałunkiem wędrujesz wzdłuż mego ramienia
niespokojne błądzą twoje dłonie....
na rękach mnie niesiesz ...do nieba..., do spełnienia!
a ogień? a ogień płonie ...i płonie......
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

zlotastrzala
 

“W powietrzu czuć już stęchłą wilgoć zapomnienia , barometr idzie na niepogodę a termometr wskazuje już tylko zero .... gdzieś daleko uśmiechnięta twarz majaczy w szarym zapomnieniu a do uszu dobiega wciąż ta dziwna muzyka wiatru...szmer serca lekko zwiędniętego podpowiada czarodziejskie chwile wspomnieniom spać nie dając ale rozum stoi na straży!!!!... dobry z niego ochroniarz rzeczy niemożliwych błyska nakazem straży potwierdzonej to tu to tam i twardo nie otwiera bram nadziei.... bo ona słaba i choć mówią że umiera ostatnia to tak naprawdę wielka z niej oszustka! mami ,zwodzi i okłamuje ...jest mistrzynią w złudzeniach i marnym kompanem w podróży zwanej życiem .... z sobą niesie wiele niepotrzebnych nikomu śmietników  i cmentarzy westchnień... rozum pilnie strzeże by nie przedostała się za bramę.... nadzieją kto zrażony zostaje już zawsze łudzić się będzie .... co gorsza nadzieja zawsze trzyma za rękę maleńka istotkę spełnienia ....lilipuci to promyczek uwiązany ściśle przy nadziei a ona zazdrośnie pilnuje by tego karzełka nikt za bardzo nie dotknął... gdy odwrócić jej uwagę zdarzy się że dotknąć można to spełnienie .... na chwil kilka ....a ona potem idzie przez świat chełpiąc się i przechwalając  jak wielka jest jej moc.... a nadzieja słaba przecież ....żąda wiele nic w zamian nie dając nikomu .... czasem drogę nadziei cud przekornie przetnie .... burzy się nadzieja i staje okoniem ...pozór to jedynie ... gra taka , bo gdy cud wszechmocny się spełni ona laury zbiera i na tej fałszywej opinii żeruje niczym pasożyt doskonały ..... a któż z nas nie był jej żywicielem? ......”

  • awatar W Chabrowym Kolorze: "pasożyt doskonały" przykre to...
  • awatar Nortus & Xylia: pozdrawiam słonecznie - gdzieś to słońce przecież jest :)
  • awatar gość: http://www.youtube.com/watch?v=nLrrR2-3DjQ................
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

zlotastrzala
 
Nie od dziś mi mówią że za bardzo lubię ołówki :)... że obgryzam i takie tam ... :) no tak... bo lubię i co? nie jakieś tam AB HB czy coś w tym stylu :d a skąd , lubię takie zwykłe , miękkie ale bez gumki , bo co w takim razie w chwilach zamyślenia miałabym obgryzać? wolę drewno :d  , taki ze mnie nieokrzesany gryzoń ołówkowy :) ... to ołówkiem piszę białą księgę moich marzeń skrywanych , to ołówek kreśli drobnym maczkiem to co schowane... na nim czasem zamykam białe strony i to on czasem trzeszczy mi w dłoniach gdy kurczowo zaciskam palce.... biała księga jest dobrym kompanem ołówka ....dobrze się razem mają a i myślę ze ja też jestem dla nich miłą ...słuchają mnie ale... raz jeden nieopatrznie zostawiłam moich towarzyszy...i co? ... przez drzwi otwarte coś przywiało....zaszeleściły przewracane białe strony , dumnie prężyły się makowe literki zdradzając moje tajemnice.... a ołówek! o zdrajca haniebny! o łotr niestały w uczuciach! .... pisać inną dłonią mu się zachciało! .... zdumiona przeglądałam moją księgę .... cóż tam wyrabiać się poczęło?.... a to krzywe roześmiane literki na stronice zabłądziły ... a to zgrzytały cierpkie słowa .... to kwiat paproci , to suknia wytworna na białych stronicach wylegiwać się poczęła.... to lew , to sawanna , to jakieś leśne stworzenia... ba! nawet i smok jakiś przypałętał się nieskromnie .... i tańcem zafalowała kartka papieru ... i oświadczenia dziwne jakieś.... zdania napisane w białym świecie papierowym mówiły i mówiły... zamykałam nieraz białą księgę a ołówek schowałam głęboko .... na nic to się zdało! rankiem budził mnie szelest i skrzypienie , wieczorem wesolutko drapał po papierze niecny ołówek , zabazgrana kulfonami dumnie prężyła się kartka niejedna... równiutko kaligrafując starałam się zaprowadzić porządek w białym i grafitowym świecie.... i co? ... i nic! dalej powstawał dziwo-cudny orszak krzywych literek .... co dnia szemrały do mnie pospiesznie skreślone słowa...słówka.... słóweczka ..... jedne pieściły , inne śmiały się wniebogłosy , jeszcze inne drapały nieśmiało ....a były i takie które śpiewały pieśń z słów niewypowiedzianych a jednak czytelnych .... gryzłam i gryzłam ten ołówek chcąc poznać rysownika co mi wypisywał grafitowych robaczków legiony całe.... milczał ołówek niesforny wody w usta nabrała kartka niejedna.... a kreślarz? .... pisał i pisał .... płynęły poezją niezgrabne słowa ....brzmiała muzyka nie z nut lecz z liter skomponowana.... i dalej nowe strony pisze a biała księga? :) cóż! ona przez ten ołówek też już stała się zaczarowana .........
  • awatar Nortus & Xylia: a może brakuje Ci węgla ? I dlatego jeszcze ołówki :D
  • awatar Coobus: życzę Ci ołówka ADHD ;)
  • awatar L.M.: Lepsze są te ołówki z gumką. Zawsze można dzięki nim wymazać te koślawe, brzydkie litery i na nowo tworzyć perfekcyjne znaki. Tylko jaką wartość miałaby ta księga, jeśli wymazywalibyśmy z niej to co nam się nie podoba? ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

zlotastrzala
 
W grudniu mówią że jest zima....
a mnie majem coś tu zalatuje....
tak słonecznie...co? że mróz trzyma?
jak to? przecież milion słońc mnie w tym grudniu całuje

Za oknem błoto i czarna ślizgawica
co to szkodzi gdy grudzień  kwitnie majem
czarne błoto może i nie zachwyca
ale za to puste są wszystkie rozstaje

I manowce i mateczniki i wszystkie wilcze doły
i w taka pustkę pod rękę ja z Tobą chodziłam
po drodze na polach kłaniały nam się chochoły
a ta niby zima była taaaaaka miła.....

Że jej pluchy i błotne kałuże
wcale a wcale nam nie przeszkadzały
na nogi mi włożyłeś kalosze ...nieduże!!!!
i berecik na uszy naciągnąłeś... ten granatowy ...mały

Rękawiczki mi chciałeś zakładać.... takie z wełny...cieplutkie
ale ja nie chciałam! wiesz dlaczego mój miły?
bo lubię gdy całujesz me dłonie malutkie
zwłaszcza wtedy gdy z zimna  lekko się zasiniły

Jak gałąź niesforna beret mi z głowy zrzuciła
i cały unurzał się w błocie
roześmiałam się!mina twoja mnie zachwyciła
gdy wiatr go porwał i powiesił na wyszczerbionym płocie

Tyle kolorów czarne błoto nam ofiarowało
ze tylko naszymi oczami można je zobaczyć
i siebie wciąż...i siebie mieliśmy za mało!
ale... w tym błocie to można nam chyba wybaczyć

Że grudzień w maj zamieniliśmy
że wrony za słowiki nam robiły
i ze do domu wesoło wracaliśmy
i że taka...taka...jestem ...mój miły
 

zlotastrzala
 
Dzień w którym zgasło słońce....
mgły przykryły niebo...nic nie widać
wielkie krople....pod powiekami drżące
gdzie do diabła jest ta pogoda?

Mocno świeciło... rudych włosów wiatr rozwiewał obłoki
gdy się pojawiały...na niebie utkanym z przyjemności
po cichu zachód się skradał... mgły tłumiły kroki
nie dostrzegłam....nie widziałam kiedy zaległy ciemności

Jak tu cicho ...po zmierzchu....
jak dudni większą ciszą nocka podła
nie słychać już bicia serca...nie słychać
cienka nić prysła.... i nadzieja zawiodła

Zimny metal moje dłonie chłodzi...
pali i parzy mnie oczu wspomnienie
przestań!!!!nie oglądaj się! czas odchodzić!
i czas wyrzucić popsute marzenie.....
  • awatar Nortus & Xylia: www.toast.1k.pl/?od=Xylia
  • awatar W Chabrowym Kolorze: Marzenia nigdy nie są popsute.
  • awatar Coobus: to bolesne, usłyszeć w pierwszym dniu kolejnego roku: czas odchodzić... przecież właśnie coś się rodzi, jeszcze nie wiemy co... rok temu dla niej też tak było cicho o zmierzchu, bez bicia serca, nawet własnego... dziś, po dwunastu miesiącach jest najszczęśliwszą kobietą na świecie, wiesz o kim piszę. więc może jednak... życzę Ci w życiu światełek takich jak wczorajsze gwiazdy i fajerwerki, i tej wielkiej gwiazdy Nadziei. pięknie piszesz :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

niemamimienia
 
zlotastrzala
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis tylko dla Golden Arrow

 

 

Blog tylko dla dorosłych

Dalsze strony zostały uznane przez właściela bloga za zawierające treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich (mających ukończone 18 lat). Strony te zawierać mogą w szczególności treści o tematyce erotycznej, a także treści drastyczne lub inne przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując się na zapoznanie z treścią tych stron, czynisz to na własną odpowiedzialność.

Korzystanie ze stron zawierających treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich następuje na ryzyko osoby decydującej się zapoznać z takimi treściami.

Oświadczam, że mam ukończone 18 lat i wchodzę na własną odpowiedzialność.